Rozmowa z Marcinem i Pawłem

01.09.2021

MarcinPaweł

Rozmowa z Marcinem i Pawłem – wychowankami lubelskich klubów, którzy grali w najwyższej klasie rozgrywek.

Panowie, jak oceniacie poziom Superligi i dlaczego Was tam już nie ma ?

Marcin: Uważam że poziom był bardzo wysoki o czym może świadczyć fakt że odniosłem tylko 3 zwycięstwa singlowe, ale przed rozpoczęciem sezonu wziąłbym to w ciemno:). Moim marzeniem było zagrać w Superlidze i  cel ten osiągnąłem. Niestety nie da się pogodzić pracy i życia rodzinnego z występami w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Paweł: Poziom Superligi był bardzo wysoki. W moim przypadku nie mogłem pogodzić wyjazdów z moją pracą zawodową stąd też musiałem zrezygnować z grania w najwyższej klasie rozgrywek. Życzę jak najlepszych wyników naszej "tenisowej rodzinie" z Zamościa.

Dlaczego wybraliście na nowy sezon lubelską  "Akanzę"?

Marcin: Uznałem że klub z Lublina będzie dla mnie idealny. Mają ambitne plany na przyszłość. Najważniejszym  z nich jest awans do I ligi i bardzo chciałbym w tym pomóc. W składzie drużyny występują moi koledzy z którymi rywalizuję  od najmłodszych kategorii wiekowych i jestem przekonany, że o dobra atmosferę nie muszę się martwić:).

Paweł: Rozmowy były prowadzone już od dłuższego czasu. W Lublinie stawiałem swoje pierwsze kroki tenisowe i chcę pomóc drużynie awansować do I ligi. Nie ma co ukrywać taki jest nasz cel i mam nadzieję, że uda nam się go zrealizować.

Panowie, zdobywacie medale od wielu lat na MW. Czy nie uważacie, że to jest już "nudne"?

Marcin: Jestem sportowcem i jak każdy lubię wygrywać. Pomimo dużej ilości zdobytych medali przez całą swoją karierę to każdy kolejny cieszy tak samo:).

Paweł: Czuję, że jest to pytanie z humorem. Osobiście nie uważam, że jest to nudne każdy zdobyty medal sprawia mi dużo radości.

Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów:
Dariusz Wierzchowski

Najnowsze artykuły

Kraśnik zaprasza na turniej!

Weterani i Żacy

Tenis stołowy w Liśniku - zapraszamy!

"Ku Niepodległości"

Wyróżnienie dla Pana Zdzisława Waśkowskiego!

Po pierwszym WTK

NDTS i I WTK